Jak nie spalić się przy grze o dużą stawkę – MTT i Jackpoty – Jak grać o “life changing money”?

We współczesnym pokerze gracz ma wiele możliwości walki o duże pieniądze, niezależnie od tego w jaką odmianę gra. Graczom MTT bardzo dobrze znane są turnieje satelitarne – nagrodami w tych turniejach z niedużym (względnie niedużym) wpisowym są wejściówki do eventów z dużym buy-inem. Dzięki wygraniu turnieju satelitarnego, gracz MTT, w którego harmonogramie są turnieje z buy-inem 5 $ – 33 $, może wziąć na przykład udział w evencie na żywo z wpisowym rzędu tysięcy dolarów, w którym pula nagród to miliony “zielonych”! Taka historia spotkała niedawno naszego użytkownika GetRippedBro, który normalnie gra MTT z niskim wpisowym. Dopisało mu szczęście w organizowanej przez nas satelicie za 3 $ do Main Eventu PokerStars Championship Sochi!

Wpisowe do tego turnieju na żywo to 5590 $! Dodatkowo w pakiecie nasz użytkownik otrzymał 8 noclegów dla dwóch osób w pięciogwiazdkowym hotelu i 980 $ na wydatki. Niezależnie od wyniku, wyjazd będzie z pewnością niezapomniany. (GetRippedBro obiecał nam, że wrzuci zdjęcia z Soczi na Instagrama).

Niezapomniany wyjazd, ale na pewno fajnie by było wygrać jakieś większe pieniądze. Gra o dużą stawkę może jednak sparaliżować. Ten fakt jest znany bardzo dobrze nie tylko w środowisku pokerzystów. Ludzie oglądający teleturnieje, czasem zastanawiają się, jak to możliwe, że uczestnicy wyglądający na inteligentne osoby, wykładają się nawet na banalnych pytaniach. Jednym z najbardziej znanych zdarzeń jest legendarna “lama” z Familiady, gdzie trzy osoby pod rząd “spaliły się”.

Jeśli ludzie potrafią stresować się grą o kilkanaście tysięcy złotych (abstrahujemy tu od czynnika kamery – choć i w pokerowym turnieju na żywo może on również dojść, jeśli gracz trafi na stolik telewizyjny), to co dopiero w grze o setki tysięcy, czy milion dolarów?

W pokerze ten problem może dotknąć nie tylko graczy MTT. Przy obecnej popularności Sit & Go z Jackpotem “narażeni” na grę o duże pieniądze są również pokerzyści z tej odmiany. W każdym momencie można trafić wymarzonego Jackpota! Jak nie spalić się w takiej sytuacji gry o “life changing money” i podejmować optymalne decyzje?

Spytaliśmy o to psychologów: Darka Parzelskiego – psychologa sportu, pracującego również z pokerzystami i naszego trenera od mindesetu – whys0seriousa. Poprosiliśmy również Dominika Pańkę o opisanie tego, jak czuł się walcząc o pieniądze, które miały zmienić jego życie.

Darek Parzelski i whys0serious

Darek Parzelski: Faktycznie takie zjawisko “amnezji” lub “zgłupienia” może dotykać pokerzystów, zwłaszcza w sytuacji gry o dużą stawkę – na przykład Jackpot w Spinach.

Stosunkowo często omawiam to zagadnienie z graczami różnych odmian i różnych stawek. Jedną z przyczyn takiego zachowania (lub lepiej powiedzieć: zaburzenia w zachowaniu) może być stres i zbyt wysoki poziom pobudzenia psychofizycznego.

Często to zjawisko dotyka osoby, które nie są przyzwyczajone lub obyte w danej sytuacji. W filmiku z lamą chodzić może o warunki telewizyjne. U pokerzystów o bardzo duży przeskok stawek. Chociaż reguły się nie zmieniają, to gracz może zauważać, że o tak wielką kasę i z tak dobrymi przeciwnikami to musi grać zdecydowanie inaczej, bardziej odpowiedzialnie, uważnie.

To często rodzi nadmierne oczekiwania, presję i zbyt wysoki poziom stresu, który można powiedzieć “zakłada nam klapki na oczy” albo powoduje “zwarcie” w naszym mózgu. Myślę, że wielu z pokerzystów doświadczyło tego stanu w szkole lub innych formach egzaminowania, np. podczas egzaminu na prawo jazdy. Zaraz po wyjściu z sali znamy odpowiedzi na wszystkie pytania a w pokerze, zaraz po podjęciu decyzji i kliknięciu, np. all in “wiemy, że popełniliśmy błąd albo powinniśmy zrobić coś innego”.

Rozwiązaniem może być stabilne i kontrolowane wchodzenie po stawkach lub rozwijanie świadomości liczenia wyników w długim terminie, a nie liczenia że jedną grą o dużym mnożniku ułożymy sobie życie. Trzeba budować adekwatne oczekiwania i przygotować się na sytuację, gdy będzie dobrze, czyli gdy dotrzemy do stolika finałowego (lub trafimy Jackpota).

W Spinach, jak w rzadko której odmianie, liczy się długoterminowość. Solidna gra w długim terminie daje wyniki, a jak się ten mnożnik pojawi komuś, kto stosunkowo niedługo gra, to istnieje całkiem duże ryzyko, ze zagra nieoptymalnie, bo będzie podniecony potencjalną wygraną.

Jeszcze raz podkreślę – ważne jest zbudowanie jasnej wizji swojej gry w długim terminie. Czy liczę na szybki jeden strzał, czy nastawiam się w swojej grze na solidne, regularne i konsekwentne wyrabianie volume. Na to pytanie może sobie gracz odpowiadać przed sesją.

whys0serious: Myślę, że ogólny trening z szeroko pojętego zarządzania stresem powinien mieć pozytywny wpływ na gracza i wybronić go przed “przepaleniem się bezpieczników” w trakcie gry o dużą stawkę, ale to jest długotrwały proces. Pomóc mogą też jasno ustalone zasady: “co zrobię/o czym będę pamiętał, kiedy trafię Jackpota”. Można spróbować robić sobie takie mentalne symulacje jeszcze przed grą o wysoką stawkę.

Dominik Pańka na stoliku finałowym PCA

dominikpanka1 Jak nie spalić się przy grze o dużą stawkę - MTT i Jackpoty - Jak grać o "life changing money"?

Mamy już kilka rad od psychologów. Teraz przypomnijmy sobie, jak o wielkie pieniądze walczył Dominik Pańka. Jego opanowanie przy stoliku finałowym PCA 2014 było niesamowite, pomimo że walczył o ponad milion dolarów, między innymi przeciwko genialnemu Mike’owi “Timexowi” Macdonaldowi. Jak mu się udało pozostać opanowanym w takiej sytuacji i podejmować optymalne decyzje?

PokerStrategy.com: Przed grą na stoliku finałowym PCA miałeś już doświadczenie w grach o mniejsze sumy, jednak ten stolik finałowy to było na pewno dla Ciebie coś nowego. Jak udało ci się zachować taki spokój? Przed dniem finałowym pewnie wyglądało to trochę inaczej – skupienie na grze. Ale czy przed rozpoczęciem dnia finałowego dotarło do ciebie o jaką stawkę grasz?

Dominik Pańka: Nie myślałem za dużo o stawce. Adrenalina podskoczyła dlatego, że to był duży stolik finałowy, a nie dlatego, że były jakieś konkretne kwoty za któreś tam miejsce. Dla mnie ta gra, to była po prostu duża przyjemność, a kwoty pieniężne były bardziej z tyłu głowy.

PokerStrategy.com: Czy dzień wcześniej robiłeś coś, żeby się odprężyć przed stolikiem finałowym? Jakieś rozmowy z rodziną na przykład.

Dominik Pańka: Rozmawiałem na Skypie z rodzicami i z dziewczyną (teraz już żoną). Nie pamiętam dokładnie szczegółów, ale nikt mnie nie musiał uspokajać. Chociaż byłem podekscytowany, oni na pewno też. Rozmawialiśmy też o jakichś drobiazgach, co robią w domu.

PokerStrategy.com: W trakcie gry nie było widać po tobie żadnych emocji. Czy faktycznie tak udało ci się je opanować, czy po prostu dobrze ukryłeś.

Dominik Pańka: Była adrenalina, ale nie lubię być wylewny w tego typu sytuacjach.

PokerStrategy.com: Jakich miałbyś rady dla graczy, którzy z satelity zakwalifikowali się do “turnieju życia”? Czy mogą coś zrobić, żeby sobie stres zmniejszyć, żeby nie “zgłupieć” przy stoliku?

Dominik Pańka: Gdy robisz deepa w kilkudniowym turnieju, masz więcej czasu by się z tym oswoić, kolejne przeskoki w kasie i gwarantowane wypłaty są od siebie oddalone i tak naprawdę wchodząc na stolik finałowy nie myśli się “o wygrałem już 100 000 $”. Cały czas jest się w trakcie gry.

Gdy odpalasz Spina i przewidujesz stawkę x2, a możesz grać nagle o x10 000, zaskoczenie na pewno jest większe i też jest mniej czasu na uspokojenie emocji. Ogólnie jednak należy po prostu starać się skupić na dobrej grze, by każde rozdanie traktować indywidualnie. Trzeba starać się korzystać z doświadczenia, które nabyło się na przestrzeni kariery i które nas doprowadziło do tej chwili, by grać na 100% możliwości.

Podsumowanie

Jak widać, nie ma prostych rozwiązań, dużo zależy od temperamentu gracza. Jednak nasi interlokutorzy dali nam kilka rad, które mogą pomóc w przygotowaniu się w grze o wysoką stawkę:

  • bycie w pełni świadomym, że tak naprawdę liczy się longterm, a nie “złoty strzał”. Przepracowanie tego – dzięki tej świadomości przy grze o dużą stawkę możemy być bardziej spokojni, że przegrana nic nie zmieni, bo i tak liczy się volume;
  • pomóc może również zapisanie się na trening zarządzania stresem;
  • warto przeprowadzać mentalne symulacje, jeszcze przed grą –  “co zrobię i jak się zachowam, kiedy będę grał o wysoką stawkę”;
  • maksymalnie się skupić, grać na 100% możliwości (czyli usuwamy wszystkie dystraktory typu Skype, liczy się tylko gra).

Autor:  ultrac